Kategorie: Wszystkie | Ogólnie | Studia | Znajomi
RSS
wtorek, 27 maja 2008
27.05.2008
Ostatni tydzień zajęć. I jeszcze tylko małe tyły z mikrobów i sesja już tylko, potem wakacje. Dzisiaj ostatnie koło  z patofizjo, koło którego miało nie być, ale w ostatniej chwili pan prof. zmienił zdanie i musieliśmy pisać. Najważniejsze że do przodu i to całkiem dobrze poszło.W sobote dzięń dziecka dla dzieciaków z hospicjum więc będzie się działo;-)
13:31, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 maja 2008
13.05.2008
Patomorfologia zaliczona.Ostatnie koło w tym roku z tego przedmiotu za mną. Uf...Lekko nie było bo matwriału ogrom, czasu mało, chęci jeszcze mniej. Ale poszło. Chociaż śmiem twierdzić, że gdybym się nic nie uczyła to tak samo by mi poszło. Bo dostałam pytania, o których myślałam, że ich nie będzie bo są zbyt oczywiste. Chyba były oczywiste aż za bardzo. Dzisiaj wolne bo zajęcia odwołane. Na fali farmakologia na zmianę z mikrobami.Opornir to idzie. Poza tym brakuje mi zajęć w szpitalu na oddziale...
19:18, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 maja 2008
1.05.2008
Po odespaniu pediatrii i ogólnym nic nie robieniu przez dwa dni czas troszke dziobnąć patomorfologię. Ostatnie zaliczenie w tym roku z patoem więc warto mieć to za sobą.Sporo tego jest. Poza tym wieczorem zaplanowane winko w gronie znajomych i ploteczki. Tym większa mobilizacja, choć prawdę mówiąc troche mi się nie chce. No nic wielki kubas kawki i do dzieła
10:29, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 kwietnia 2008
29.04.2008
Weekend minął na odwiedzinach u podopiecznego z hospicjum oraz na nauce do zaliczenia pediatrii. Sobota upłynęła na zabawie z Ł. Mimo choroby jest taki wesoły.Pewnie po części dlatego, że nie zdaje sobie do końca sprawy ze swojej choroby. Guz mózgu co prawda nie zmienił jego wyglądu zewnętrznego, ale zrobił swoje. Ograniczył jego sprawność fizyczną i teraz Ł. musi się uczyć wielu rzeczy od początku. Co ważne powoli to robi, chociaż byłam tam  dopiero kilka razy to już zauważyłam postępy. A cała zasługa w tym jego rodziny. Przyjmują dzielnie tą chorobę i walczą z nią na tyle na ile potrafią. A przy tym całym nieszczęściu są naprawdę kochającą się rodziną, pogodną i życzliwą. Bardzo otwartą. I serce rośnie jak się widzi z jak ogromnym szcunkiem odnoszą sie do siebie, z jaką miłością podchodzą do Ł. Niesamowite. I Bogu jestem wdzięczna, że dał mi tę możliwość ich  poznania. Choć te spotkania są krótkie to ładują moje baterie na długo.
Po powrocie siadłam do pediatrii. I tak siedziałam do poniedziałku bez przerwy. I tylko żal mi się robiło, że w tym roku pediatria się już skończyła. Zaliczenie nie było jakieś trudne. Bardzo jestem mile zaskoczona tą katedrą. Nie wymyślają, nie robią problemów i co ważne są dla studentów. Tym bardziej mi szkoda. Wiele się tam nauczyłam. Może wybiorę się tam na praktki.
wtorek, 22 kwietnia 2008
Gdzieś między uczelnią, wolontariatem, duszpasterstwem. Biegam z jednego miejsca w drugie. Na szczęście troche luźniej będzie. Ostatnio zaliczenie praktyczne z pediatrii. Mogłabym ciągle siedzieć na oddziale i bym się nie znudziła, choć to tylko noworodki. I szkoda że zajęcia z pediatrii w tym roku już dobiegły końca. Dzisiaj cztery godzinki snu i zaliczenie  z paotfizjo a w zasadzie dwa zaliczenia. Na szczęście do przodu. Teraz sen, a potem mikroby i tak w koło Macieju.
12:22, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 kwietnia 2008
8.04.2008
W ramach zajęć z pediatri mieliśmy zajęcia z psychologii. Nudnawo było, choć nie powiem, pani dr mówiła ciekawe rzeczy tylko, że jakoś tak źle się do tego nastawiłam od samego początku, poza tym słyszłam to samo po raz trzeci. Na koniec rozwiązywaliśmy testy psychologiczne dla dzieci, układaliśmy historyjki do obrazków itp. Troche szkoda mi było zajęć na oddziale, no ale niestety wszystkie grupy mają zajęcia obowiązkowe z psychologii. Potem seminarium z układu nerwowego, z wad wrodzonych. Seminarium konkretne, ciekawe, tylko czemu tak szybko przeprowadzone, skończyliśmy 20 min przed czasem. To dziwne, ale te seminaria które są ciekawe prowadzone są jak z katapulty, ledwo co można zanotować jakies główne podpunkty, a te mało interesujące ( bo np nieumiejętnie prowadzone) są strasznie rozwleczone, zajęcia są przedłużane. No nic to. NA patomorfie już nie miałam siły się skupiać. W sumie zajęcia te są strasznie monotonne, ale staram sie coś z nich wynieść, wczoraj nawet się nie starałam. A dzisiaj 1,5h wykład o cukrzycy.A teraz nauka do mikrobów. 
13:26, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 kwietnia 2008
6.04.2008
Mikroby zaliczone.Nawet nie było tak źle myślałam,że mi się wszystko pomiesza tak jak w zeszłym semestrze, ale całkiem dobrze poszły. W weekend wyjazd do podopiecznego z hospicjum, trochę mały miał zły dzień- marudny był i śpiący, tylko że nie chciał usnąć. Więc pobawiliśmy się troszke, a potem próbowaliśmy zasnąć, ale się nie dało. Powrót do domku wieczorem i brak sił na naukę, a może bardziej lenistwo. Więc tv do północy było. Tydzień zapowiada się naukowy, dwa kolokwia. Co prawda dopiero pod koniec tygodnia, ale tego samego dnia. Więc już dzisiaj zabieram się do nauki. Dobrze, że udało mi się nadrobić przedświąteczne zaległości, które to zresztą zrobiłam sobie na własne życzenie.
10:43, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 kwietnia 2008
2.04.2008
Słucham radyjka i popijam kawke.W planach nauka mikrobiologii- czyli bakterii, które są wszędzie tylko do mojej głowy jakoś nie chcą wejść. Dzień pod hasłem wykładów i epidemiologii. Epidemiologia- kolejny przedmiot zabierający tylko czas. Dzisiaj np. obejrzeliśmy masę formularzy, ktore to kiedyś przyjdzie nam wypełniać, tak więc oglądaliśmy rubryczki, tabelki,itd. Na szczęście czas jakoś szybko płynął. I właśnie przez takie przedmioty jak ten, po prostu zbędne nie mamy czasu na to co nas interesuje.

19:49, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lutego 2008
Powoli wchodzę w ten drugi semestr, ale bardzo powoli. Może dlatego że ostatnio troche mi się chorowało. Dopadło mnie zapalenie oskrzeli, już troche lepiej na szczęście. Ale na zajęcia chodziłam, poza tymi które lubię najbardziej, poza pediatrią. Po tej chorobie strasznie jestem wybita z rytmu i ciągle chce mi się spać. A na uczelni pozmieniali mi się wszyscy asystenci. Doszła mi farmakologia i ucze sie pisać recepty. Z interny próbujemy rozszyfrowywać zapisy EKG i jest śmiesznie.Powoli te szlaczki już przestają być czarną magią.
20:58, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 lutego 2008
Sesja już za mną. Czekam jeszcze tylko na wyniki z genetyki. Tak więc już moge prawie  powiedzieć, że piąty semesrt za mną. Teraz tydzień ferii jak dobrze pójdzie. A co mnie zaskakuje, to to, że zaliczenie z genetyki jest tylko na zal, a test układają taki jakby ocena była niezwwykle ważna. No ale zobaczymy, mam nadzieje że udało mi się zaliczyć. Teraz mam zamiar odpocząć, nadrobić zaległości towarzyskie i wysypiać się.
09:05, doma17.02 , Studia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16